Menu

Portrety i inne bzdety

Widzę i opisuję, bo tak mam. Blog z miłości do słów i fascynacji światem we wszystkich odcieniach szarości i pomarańczy. I pomelo.

5 najatrakcyjniejszych miast w Polsce

soniagalka

Kilka dni temu, w trakcie rutynowej prasówki dostrzegłam interesujący nagłówek – 10 najatrakcyjniejszych miast w Polsce. Warszawa dopiero na czwartym miejscu. Byłam mocno zdziwiona, wszak przebywając w stolicy już od kilku lat, stale utwierdzam się w przekonaniu, że Boga złapałam za nogi i trafiłam do swojego Eldorado, gdzie po chodnikach wędrują pachnący, piękni mężczyźni, praca leży na ulicy i być może przed pięćdziesiątką dorobię się tak, że będzie mnie stać na wkład własny do kredytu na kawalerkę w Józefowie. A tu takie zaskoczenie. No to czytam. Dowiaduję się, że najatrakcyjniejszym miastem w naszym pięknym kraju jest Kraków, a ranking został przygotowany przez spółkę handlującą nieruchomościami. Artykulik wraz z uzasadnieniami wyboru miast nie był długi, więc poświęciłam chwilkę swego cennego czasu na lekturę. Dowiedziałam się z niej przede wszystkim, że ja też mogę napisać taki ranking. Podejmuję się wyzwania. A co! Lepszy napiszę! Chociaż krótszy.

1. Kielce – gdzie wszystko jest możliwe

Choć nigdy nie były stolicą Polski, zdecydowanie powinny były być. Z resztą wciąż jest szansa. Zauważmy, że miasto prężnie rozwija się, jeżeli spojrzeć na tę sprawę statystycznie. Mówiąc ściślej – Kielce rozwijają się nieproporcjonalnie dobrze do przewidywań, jakie można by czynić przyglądając się liczbie młodych uciekinierów z tej pięknej stolicy województwa świętokrzyskiego. Miasto może pochwalić się pięknym i czystym deptakiem oraz licznymi galeriami handlowymi, w których nie panuje przeraźliwy tłok, a wręcz przeciwnie, czasem przeraźliwa pustka. Przybywa również miłych i kulturalnych knajpek, które padają jeśli (1) nie przekształcą się odpowiednio szybko w lokale sprofilowane bardziej na obsługę gości gustujących w tradycyjnych polskich biesiadach przy amerykańskiej lub brytyjskiej muzyce andergrałndowej, (2) utrzymują zakaz palenia papierosów i zażywania dóbr o działaniu psychoaktywnym, (3) manifestują niechęć wobec osób dokonujących transakcji powszechnie uznawanych za nielegalne na terenie lokalu.

2. Warszawa – wsiąknie wszystko

Nie bez kozery większość młodych ludzi z Kielc, jeżeli nabierze większego rozpędu, ląduje w Warszawie. Miasto stołeczne oferuje przede wszystkim miejsca pracy. Nie da się ukryć, że każdy magister, zarówno nauk humanistycznych, jak i ścisłych znajdzie oparcie w jakiejś galerii, a z biegiem czasu być może również w innym miejscu, na stanowisku bardziej związanym z fachem wypisanym na dyplomie po tytule. Osoby rozgarnięte robią szybkie kariery w korporacjach, ale nawet ci z najsłabszym wykształceniem prędko znajdują tu jakieś źródło utrzymania. Wbrew obiegowej opinii również o lokum nie jest trudno. Wystarczy przezwyciężyć jakieś wprasowane w umysły schematy i można spokojnie włączyć się do dowolnej komuny (swego czasu działały tu nawet słynne squoty, teraz chyba za zimno). Kolejnym plusem Warszawy jest doskonała komunikacja miejska, a szczególnie tramwaje. Metro, mimo kontrowersji, też ma swoje zalety. Aktualnie w zakładach bukmacherskich można obstawiać czas otwarcia drugiej linii i ponoć nie można nie zarobić. Warszawiacy są kreatywni, przyjaźni i serio polecam.

3. Kazimierz Dolny – kolebka kultury kinowej

O zaletach Kazimierza Dolnego nad Wisłą nie ma co dyskutować. Wspomnijmy tylko, że raz do roku, kiedy dni są najdłuższe i najcieplejsze, odbywa się tutaj słynny festiwal filmowy Dwa Brzegi. Jest to bardzo ważna impreza kulturalna, o randze porównywalnej dziś chyba tylko do Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Dwa Brzegi mają ponad 8 tysięcy fanów na Facebooku, a w czasie trwania festiwalu, spacerując po wałach można spotkać znane osoby z telewizji. Lub gwałcicieli, ale ci aktywni są raczej po zmroku. Szczególnie godny polecenia jest kemping tuż obok cmentarza, gdzie kąpać można się na świeżym powietrzu i imprezować do rana, jako że właścicielom to nie przeszkadza. Cóż, nie oszukujmy się, wiadomo po co młodzież jeździ na letnie festiwale.

kazimierzdolny186710_1280

4. Dziwnów – relaks i spotkania z historią

Dziwnów to miasto, o którym wspominają już pisma z XIII wieku. Obecnie miasto wprost tętni życiem (w sezonie, czyli od czerwca do września). Amerykańscy naukowcy do dziś nie mogą ustalić, czym zajmują się mieszkańcy Dziwnowa w okresie jezienno-zimowo-wiosennym. Prawdopodobnie zmieniają się przy pilnowaniu miejscowych zabytków: zespołu dwóch pensjonatów z XX stulecia oraz willi podobnej wiekiem. Zwiedzający ten uroczy kurort mogą także podziwiać dwa monumenty, z czego na szczególną wzmiankę zasługuje pomnik rybaków, przedstawiający kotwicę z łańcuchem okrętowym.

5. Katowice – dla rządnych emocji

Kolejna po Kielcach i Warszawie stolica województwa. W Katowicach dużo się dzieje, co wynika bezpośrednio z faktu, że jest częścią olbrzymiej metropolii przemysłowej. Każdego dnia przewija się tędy jakieś milion osób, czyli ponad 3 razy więcej niż faktycznie tu mieszka! A wiadomo, gdzie ludzie, tam się dzieje. Dlatego też Katowice to od lat stolica polskiej przestępczości (choć z czasem incydentów, również tych z udziałem broni palnej oraz ostrych narzędzi jest tu coraz mniej). Niemniej, jeśli lubisz dreszczyk emocji na co dzień bądź pewien, że tu jak nigdzie indziej w Polsce będziesz narażony na rozbój, włamanie i kradzież. Historia całego Zagłębia może pochwalić się zresztą także bogatym wachlarzem seryjnych morderców. W Katowicach jest też spodek (swój mają jeszcze Kielce), a nieopodal także lotnisko międzynarodowe.

© Portrety i inne bzdety
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci