Menu

Portrety i inne bzdety

Widzę i opisuję, bo tak mam. Blog z miłości do słów i fascynacji światem we wszystkich odcieniach szarości i pomarańczy. I pomelo.

Ot, tacy my

soniagalka

- Ale nie wrzucaj serwetek do świeczki, bo zrobisz pożar. I nas kelner wyprosi. Między innymi o normach, książkach i wadliwych ustawach. Bardzo mądrze. Naprawiamy świat. O złamanych sercach, Pałacu Kultury i braku spodziewanego gwałtu na Rosati. Troc... więcej

Ręce i podobne strachy

soniagalka

Mama straszyła, że jak dziewczę się młodo puści, to potem już tylko przechodzi z rąk do rąk, z rąk do rąk (i rozkoszowała się brzmieniem lubieżnego powtórzenia). A te ręce rozrastały się bezlitośnie. Wielkie, olbrzymie; sięgały po dziewczę stale pęcz... więcej

sonety kielecko-częstochowskie

soniagalka

gorączka już prawie zabita w pościeli praca dysortografika z głośnika płynie miła muzyka za oknem sroka sra ćwierć wieku wg rocznika na lewej łydce żylak prześwita trądzik jakoś nie znika nie dostałam nobla (na na na) bezdzietna, płodna żywotna, ży... więcej

Karma ofiarnej oślicy

soniagalka

Pół życia (jak nie więcej!) strawione na narzekaniu na wielką życiową niesprawiedliwość. Czym sobie na to zasłużyłam? Złe oceny, niedobre koleżanki, potknięcia, choroby. I dalej – zawody miłosne, rodzinne tragedie, wypadki, potknięcia. Brak suk... więcej

Za minutę deser

soniagalka

Za chwilę kolejna przeprowadzka, w poniedziałek zaczynam wymarzoną pracę, spraw sercowych szczęśliwie brak. Minął dokładnie rok od rozpoczęcia wycieczki w 'dorosłość' i wygląda na to, że ląduję dokładnie tam gdzie chciałam. I właśnie teraz, siedząc n... więcej

Epifanie

soniagalka

Podstawowym predykatem paradygmatu modalności epistemicznej jest predykat prawdy. Jest prawda podstawą. Czego. Czego? No, po mojemu to wielu rzeczy, ale tu? Zakreślacz żółty, zakreślacz różowy, podkreślenie długopisem, dość krzywe i z mądrego zdania ... więcej

Galernicy

soniagalka

Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew... wszystko to, w letnie dni... przyznam szczerze, że bardzo mnie wk... irytuje. Zdzierżyć nie mogę tej morza szum udającej fontanny, która do znudzenia wypluwa te same sekwencje siknięć, niezależnie... więcej

Siostry trzy, czyli zlot czarownic.

soniagalka

Jesteśmy trzy, blondynki, jasne oczęta, ciut przydługie noski, nerwy na wierzchu i serca na dłoni, prawie takie same, ale w każdej inna krew: od uniwersalnego dawcy po biorcę. Bliskie duchem, rozstrzelone po świecie, podzielone górą, rzeką, morzem, o... więcej

Kochać się, czy siebie? Nie ma co się pierdolić.

soniagalka

Właśnie. Ta moja paskudna cecha charakteru, która nie pozwala skończyć bardziej ambitnych, a bezcelowych projektów. Tyle pięknych pomysłów, planów uknutych tuż przed zaśnięciem i konsekwentnie dopracowanych przez kolejne niezliczone noce tylko po to,... więcej

Tere fere zrodzone z kobiecego focha

soniagalka

Wykształcona, inteligentna, młoda kobieta sukcesu; wykształcony, inteligentny, młody człowiek sukcesu, plus, na tylnym siedzeniu – ja. Długa trasa, drzemki, rozmowy, komentarze. Ona, o innej wykształconej, inteligentnej, młodej kobiecie sukcesu... więcej

Dodo

soniagalka

Niewzruszone nad miejskie niebo płonie swoim fioletoworózowonieokreslonym blaskiem obojętne na potoki wiosennego oberwania chmury. Cicha noc, święta noc. Smrodliwe wyziewy, głuche pomruki i podejrzane o smażenie zmordowanych silników na niestrawnym o... więcej

Wspomnienia, rojenia, podśmiechujki.

soniagalka

Nic tak nie cieszy jak nieszczęście bliźniego. Straszne? Udowodnione naukowo. Śmiech jest jedną z najbardziej pierwotnych reakcji człowieka. Zaskoczeni, reagujemy śmiechem. A czy nagłe potknięcie współtowarzysza przechadzki jest przewidywalne? Jak ws... więcej

współczesna niesmiertelność

soniagalka

Dawno dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami (w Czarnolesie) żył sobie nie taki prosty chłopek, Jan Kochanowski. I zdarzyło się Jasiowi rozmnażać i niestety - grzebać swe pociechy też. Pan Kochanowski stanowił swego rodzaju ewenement w ... więcej

Kręgi na niebie

soniagalka

Że Emilka pracuje przy Placu Konstytucji wiedziałam już dawno, ale gdzie ten plac jest tak dokładnie to ciężko mi było określić. No bo jak to, człowiek pojawia się znikąd i nagle ma wiedzieć jak dojść dokądkolwiek skądkolwiek, ale najpewniej to z Dwo... więcej

© Portrety i inne bzdety
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci